Łączna liczba wyświetleń

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą opłatek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą opłatek. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 10 stycznia 2019

Abp Depo spotkał się na opłatku z członkami częstochowskiego KIK-u




 

 


„Bóg jest z nami. I to jest pierwszy fundament dla naszej radości, dla naszej nadziei na każdy dzień i na każdy czas” - mówił abp Wacław Depo, metropolita częstochowski, który 9 stycznia spotkał się z członkami częstochowskiego Klubu Inteligencji Katolickiej. W spotkaniu opłatkowym wzięli udział m.in. członkowie zarządu KIK-u, na czele z prezesem Marią Banaszkiewicz, a także ks. kan. Mariuszem Frukaczem, redaktorem „Niedzieli” i kapelanem częstochowskiego KIK-u.



W słowie do uczestników spotkania abp Wacław Depo nawiązał do słów: „Nie lękajcie się!” - Kiedy zapytano się św. Jana Pawła II czym jest zdumiony w swoim pontyfikacie, to jedna z jego odpowiedzi brzmiała: „Nie dawałem sobie sprawy z tego, jak daleko Duch Święty poprowadzi moje wołanie z Placu św. Piotra: „Nie lękajcie się! Otwórzcie drzwi Chrystusowi!” – mówił abp Depo.



- Te słowa: „Nie lękajcie się!” powracają na przestrzeni Ewangelii. Te słowa słyszy Maryja w Nazarecie, słyszą je pasterze w Betlejem. Słyszą je apostołowie od Jezusa kroczącego po jeziorze – kontynuował arcybiskup i dodał: „Najpierw sam Bóg wchodzi w sposób taki dotykalny w życie człowieka, a dopiero wtedy jest radość z tego, że On jest z nami”.



- Bóg nas umiłował. Bóg jest miłością. Miłość znosi lęk. Kto się lęka nie wydoskonalił się w miłości. Bo miłość jest z Boga. Dlatego my miłując na wzór daru Bożego przechodzimy z lęku do życia – przypomniał metropolita częstochowski.



Arcybiskup przypominając hasło roku duszpasterskiego w Kościele w Polsce: „W mocy Bożego Ducha” podkreślił: „W mocy Bożego Ducha mamy przyjmować wszystko, cokolwiek przeżywamy, zarówno radość, ale nadzieję i również jakiś ból, niezrozumienie, smutek i różnego rodzaju doświadczenia. Bóg jest z nami. I to jest pierwszy fundament dla naszej radości, dla naszej nadziei na każdy dzień i na każdy czas”.





„Cieszymy się, że możemy być razem i przełamać się białym opłatkiem. Jesteśmy bardzo wdzięczni Księdzu Arcybiskupowi za duchową opiekę i troskę” – powiedziała w imieniu Klubu Inteligencji Katolickiej prezes Maria Banaszkiewicz.



Klub Inteligencji Katolickiej w Częstochowie został powołany w roku 1980. Inicjatorem jego powstania był ks. Ireneusz Skubiś, wówczas duszpasterz akademicki (objął funkcję kapelana). Prezesem został Irena Makowicz. Inicjatywę poparł bp Stefan Bareła. W kolejnych latach prezesami KIK-u częstochowskiego byli: Adam Banaszkiewicz, Kazimierz Świtalski, a obecnie Maria Banaszkiewicz. W 38 – letniej historii KIK-u w Częstochowie jego kapelanami byli: ks. inf. Ireneusz Skubiś, ks. prał. Ludwik Warzybok i obecnie ks. kan. Mariusz Frukacz.

W stanie wojennym Klub został zawieszony, a następnie rozwiązany. Członkowie Klubu zaangażowali się wówczas w działalność na rzecz osób internowanych i represjonowanych. Udzielano pomocy finansowej, materialnej (dary z zagranicy), prawnej, zorganizowano aptekę leków z darów. KIK odnowił oficjalną działalność dopiero w maju 1988 r.



Tekst: Ks. Mariusz Frukacz

Fot. Barbara Popiołek
 
Info za: Archiczest.pl

czwartek, 11 stycznia 2018

Spotkanie opłatkowe KIK-u






 
 
„Narodziny Chrystusa to wydarzenie, którym mamy ciągle żyć” - mówił bp Andrzej Przybylski, biskup pomocniczy archidiecezji częstochowskiej, który 10 stycznia spotkał się z członkami częstochowskiego Klubu Inteligencji Katolickiej. W spotkaniu opłatkowym wzięli udział m.in. członkowie zarządu KIK-u, na czele z prezes Marią Banaszkiewicz, a także ks. kan. Mariuszem Frukaczem, redaktorem „Niedzieli” i kapelanem częstochowskiego KIK-u.

W słowie do uczestników spotkania bp Andrzej Przybylski zaapelował, aby członkowie KIK-u „wcielali w swoje życie i działanie prawdę o bliskości Jezusa” - Mamy z Jezusem iść do świata, do naszych rodzin, na nasze ulice. Bóg stał się człowiekiem. Wybrał ciało człowieka, aby w nas iść do innych ludzi. - mówił bp Przybylski.

Biskup pomocniczy archidiecezji częstochowskiej przypomniał, że w dzisiejszych czasach „trzeba dawać świadectwo o bliskości Jezusa, o Jego obecności w naszej codzienności”. – Ważne jest to wszystko co jest kontekstem naszego świętowania, ale to nie jest najważniejsze. Istotą jest fakt bliskości Jezusa. Bycie Jezusa z nami każdego dnia - przypomniał Biskup pomocniczy archidiecezji częstochowskiej .

W imieniu Klubu Inteligencji Katolickiej życzenia Księdzu Biskupowi i wszystkim zebranym złożyła Maria Banaszkiewicz.



Marian Banasik

Zdjęcia: Barbara Popiołek

piątek, 17 lutego 2017

Odbyło się....





Stefan Żeromski – człowiek i Stefan Żeromski – twórca.


12 grudnia 2016 roku członkowie Klubu Inteligencji Katolickiej mieli szansę wysłuchania ostatniego w bieżącym roku wykładu w ramach działalności Nieoficjalnej Akademii Miłośników Polskiej Kultury im. Zapomnianych Polaków. Wykład poświęcony był życiu i twórczości Stefana Żeromskiego a wygłosiła go niezmordowana miłośniczka literatury polskiej pani dr Barbara Kubicka-Czekaj.
Aby dobrze poznać i zrozumieć utwór literacki – trzeba znać biografię autora. Realizm twórczości literackiej Żeromskiego opiera się na doświadczeniach i przeżyciach zarówno jego znajomych i przyjaciół jak i jego samego.


Stefan Żeromski urodził się  14 października 1864 w zubożałej rodzinie szlacheckiej herbu Jelita.
Wychował się w skromnym dworku w Ciekotach w Górach Świętokrzyskich. Matka Józefa z d. Katerlanka, wątłego zdrowia osierociła Stefana w 9 roku życia. Kilka lat po niej zmarł ojciec.
Rozpoczętą edukację w Psarach kontynuował w gimnazjum kieleckim. Proces rusyfikacji polskiej młodzieży i umacniania się patriotyzmu w młodym pisarzu opisuje w powieści „Syzyfowe prace”, gdzie pierwowzorem głównego bohatera Marcina Borowicza jest właśnie autor. Kontakt z dobrymi profesorami języka polskiego oraz historii Polski (np. Antonim Bemem) odciska trwałe ślady w świadomości młodego pisarza. Już wtedy zaczynał pisać wiersze i krótkie utwory prozą. Pod życzliwym kierunkiem profesorów pochłania literaturę polską, która kształtuje niezwykle wrażliwą i patriotyczną duszę. Głęboko przeżywa losy bohaterów Kraszewskiego, identyfikuje się z nimi. „On mnie zrobił tym, kim jestem. Prawdziwym Polakiem.” Tak napisał o wpływie twórczości Józefa Ignacego Kraszewskiego na swoje życie.
Po śmierci rodziców żyje w prawdziwej biedzie. Znienawidzony profesor matematyki, który „specjalizował się” w bezdusznej rusyfikacji młodzieży tak obrzydził Stefanowi matematykę, że nie zdał jej na maturze.
Rozpoczął studia na wydziale weterynarii w Warszawie lecz z braku środków finansowych studiów nie skończył. Mimo zainteresowań medycyną zmuszony był pracować jako guwerner w średnio zamożnych rodzinach szlacheckich. Wciąż dużo czytał. Zaczął publikować krótkie opowiadania (od 1889 r.) w „Tygodniku Powszechnym”, „Głosie” i  „Nowej Reformie”.
W 1892 roku ożenił się z wdową Oktawią Rodkiewiczową z Radziłłowiczów.
Miał z nią syna Adasia ( imię na cześć Adama Mickiewicza), który zmarł w lipcu 1918 roku w wieku 19 lat, na trzy miesiące przed odzyskaniem przez Polskę niepodległości. Ból i przemyślenia po tej traumie umieścił w utworze „Początek świata pracy”.
Po ślubie z Oktawią wyjeżdża do Rapperswil, gdzie pracuje w Bibliotece Polskiej. Tam nadal pochłania ogromne ilości literatury europejskiej, poznaje bogatą dokumentację z okresu powstania listopadowego i styczniowego.
Po powrocie do Kielc potem do Nałęczowa prowadzi działalność kulturalną i pisze.
W 1909 roku wyjeżdża do Paryża, gdzie mieszka 3 lata. W 1910 roku podpisuje się pod listem wnioskującym o pochowanie Juliusza Słowackiego na Wawelu. Po powrocie do kraju zamieszkuje w Zakopanem. Jest inicjatorem nazwania znanego wodospadu tatrzańskiego Wodogrzmotami Mickiewicza. Tam organizuje Rzeczpospolitą Zakopiańską, której zostaje prezydentem. Działa społecznie na rzecz niepodległego państwa.
W 1913 przechodzi na kalwinizm i żeni się z Anną Zawadzką, z którą ma córkę Monikę.
Po wybuchu I wojny światowej usiłuje wstąpić do legionów, lecz bezskutecznie. Po odzyskaniu przez Polskę niepodległości mieszka w Warszawie i pracuje w bibliotece Zamojskich.
W 1924 roku otrzymuje od prezydenta Rzeczypospolitej Stanisława Wojciechowskiego trzypokojowe mieszkanie na Zamku Królewskim w Warszawie.
W 1925 umiera na serce.
Jego życie cechuje nieustanna walka z biedą i chęć bycia kimś wartościowym.
Cennym dokumentem zarówno przebiegu jego życia jak i historii naszego narodu są dzienniki spisane w 4 tomach.
W swej twórczości ukazuje sytuacje tragiczne. Jedna z jego dewiz mówiła: „Trzeba rozdrapywać rany by się nie zabliźniły blizną podłości”. Uważa, że nieszczęścia trzeba niszczyć jak ospę.
Jest kontynuatorem idei Adama Mickiewicza „Kochajmy się” oraz Bolesława Prusa, by wspólną pracą budować szczęście wszystkich Polaków.
Jego utwory literackie ukazują zacofanie i biedę Polaków spowodowanych polityką zaborcy.
Wizją szklanych domów zachęca do budowy nowej, wolnej Polski. „Chce ją dźwignąć, uszczęśliwić, chce Nią cały świat zadziwić”.
Czy dzieła Stefana Żeromskiego straciły dziś na aktualności? Czy przypadkiem nie jest on już zapomnianym Polakiem? Czyż jego dramaty nie powinny powrócić na deski polskich teatrów.
Czy idea szklanych domów, budowy nowoczesnej, sprawiedliwej Polski już się przeżyła? Wykład pani profesor zachęcił zebranych do czytania dzieł Żeromskiego a także do powrotu do pierwszej pracy poświęconej życiu i twórczości Stefana Żeromskiego pt. „Serce nienasycone” Stanisława Adamczewskiego.

Zanotowała
Gabriela Żyła
fot. Helena Gałkowska i Gabriela Żyła


"Opłatek"



9 stycznia 2017r.  w domu parafialnym przy kościele pw. św. Jakuba w Częstochowie odbyło się Spotkanie "Opłatkowe" członków KIK-u  z udziałem ks. bp Antoniego Długosza i ks. kan Mariusza Frukacza, naszego kapelana. Wysłuchaliśmy życzliwe słowa duszpasterskie  ks. biskupa oraz księdza kapelana i dzieliliśmy się wszyscy opłatkiem  składając sobie najserdeczniejsze życzenia. Kolędowanie przy świątecznych stołach wzniecało radość, ciepłą i miłą atmosferę. Na zakończenie spotkania ks. bp. Antoni Długosz wręczył osobiście każdemu uczestnikowi płytę z nagraniami śpiewanych tang, której jest wykonawcą ks. biskup.
Oto życzenia wpisane do Kroniki Klubu przez naszych duchownych:
"Niech Boża Dziecina obdarza swym błogosławieństwem i czerstwym zdrowiem. Życzę by tegoroczni Patronowie: brat Albert i ojciec Honorat wspierali w posługiwaniu ludzi samotnych oraz poszukujących sensu życia"      ks. bp. Antoni Długosz

"Idźcie i głoście". Niech Boża Dziecina wspiera w dziele ewangelizacji każdego dnia. Życzę członkom częstochowskiego KIK-u mocnej wiary, nadziei i miłości. Niech także św. Benedykt, patron KIK-u strzeże wiary w sercach Waszych"      Z modlitwą    ks. Mariusz Frukacz (kapelan)

Tekst i zdjęcia:  Barbara Popiołek 




Artyści wobec powstań



Pięknie przystrojony stół z świątecznymi akcentami, płonącymi świecami, biały opłatek, słodkości – wszystko to czekało sympatyków i członków Nieoficjalnej Akademii Miłośników Polskiej Kultury im. Zapomnianych Polaków 11 stycznia. O tę wyjątkową świąteczno-noworoczną aurę zadbała wraz z kursantami Barbara Popiołek, dobry duch akademii i nieoceniona moderator tych spotkań. Klimat spotkania wymusił też niejako wspomnienia na temat Bożego Narodzenia wczoraj i dziś zebranych, nie brakowało wzruszeń, śmiechu i osobistych refleksji, a nawet wspólnego śpiewania kolęd (specjalnie na te okoliczność p. Barbara przyniosła śpiewniki) i recytacji wierszy związanych z świątecznym czasem, m.in. autorstwa ks. Jana Twardowskiego. Ale oczywiście na tym się nie skończyło, choć ten rodzinno-przyjacielski charakter jest bardzo ważny. „Studenci” nieoficjalnej akademii spotykają się raz w miesiącu przy księgarni „Niedzieli”, by poszerzać swoje horyzonty i się dokształcać. Wszak na wiedzę nigdy nie jest za późno.

Temat spotkania, jako że w styczniu przypada rocznica powstania styczniowego, nasuwał się niejako sam. Dr Barbara Kubicka-Czekaj podjęła się szerokiego tematu: „Artyści wobec powstań”, a wykład koncentrował się zasadniczo wokół trzech narodowych zrywów: kościuszkowskiego, listopadowego i styczniowego, z naciskiem na ten ostatni. Była mowa o ludziach kultury, malarzach, muzykach i pisarzach, istniejących w powszechnej świadomości, jak choćby Artur Grottger, Adam Chmielowski – św. Brat Albert, Maria Konopnicka czy Eliza Orzeszkowa – spectrum naukowych poszukiwań i dywagacji Pani Profesor było, jak zwykle, ogromne. W nazwie akademii kluczową rolę pełnią dwa słowa: „zapomniani Polacy”, stąd na kursantach spoczywa niejako obowiązek o nich się dowiadywać i dzielić się dalej zdobytą w ten sposób wiedzą. Ludomir Benedyktowicz i ks. Stanisław Iszora to dwa nazwiska, które warto wymienić w tym kontekście. Benedyktowicz, który w powstaniu styczniowym stracił obie dłonie, na przekór kalectwu postanowił poświęcić się malarstwu i ukończył – jak większość malarzy tego czasu – Akademię Sztuk Pięknych w Monachium. Swoje prace malował pędzlem przytwierdzonym do metalowej obrączki. Zakładano ją na przedramię jego prawej ręki i wsuwano za nią pędzel, piórko czy węgiel, którymi w swej twórczości bardzo lubił się posługiwać. Ks. Iszora to pierwsza ofiara terroru Michaiła Murawjowa, który zyskał przezwisko „Wieszatiel”. Jako nowo mianowany po wybuchu powstania styczniowego gubernator Kraju Północno-Zachodniego, czyli Litwy, zastosował wobec powstańców dotkliwe represje. Ks. Iszorę na polecenie Murawjowa rozstrzelano 3 czerwca 1863 r. za to, że z ambony odczytał manifest Rządu Narodowego, zachęcający do udziału w powstaniu.

Edyta Hartman
fot. Magdalena Pijewska

Źródło: Portal Niedzieli 

Razem możemy więcej




[Mały jubileusz – pierwszy w murach „Niedzieli” 6 lutego świętowali studenci Nieoficjalnej Akademii Miłośników Kultury Polskiej im. Zapomnianych Polaków]

Mały jubileusz – pierwszy w murach „Niedzieli” 6 lutego świętowali studenci Nieoficjalnej Akademii Miłośników Kultury Polskiej im. Zapomnianych Polaków. To już rok, gdy po raz pierwszy zebrali się w tym miejscu. Nie mogło więc odbyć się bez pewnej retrospekcji i stosownych w takim czasie podsumowań. Przypomniano więc, jak doszło do idei spotkań – początkowo miały one charakter nieregularny i odbywały się w różnych miejscach, również na Jurze. Dopiero zakotwiczenie przy księgarni „Niedzieli” pozwoliło, by odbywały się one systematycznie raz na miesiąc. Były więc i podziękowania dla: dr Barbary Kubickiej-Czekaj, mianowanej „rektorem” akademii, która tak chętnie dzieli się swą jakże szeroką wiedzą na temat literatury i kultury, urzeka osobowością, zawstydza świetną dykcją, uczy pięknej, dziś już trochę zapomnianej polszczyzny; Barbary Popiołek – „prorektor ds. organizacyjnych”, dobrego ducha przedsięwzięcia, a zarazem moderator spotkań, odznaczającej się niezwykłym urokiem osobistym; Gabrieli Żyły – niezwykle wnikliwej i systematycznej kronikarz tych spotkań. Nie zapomniano o samych studentach, co miesiąc stawiających się na spotkaniach, często z zadaną „pracą domową”, gdy przygotowują krótkie odczyty na zadane wcześniej tematy, a także o gospodyni miejsca – redaktor naczelnej „Niedzieli” Lidii Dudkiewicz, która otworzyła gościnne progi redakcji.

Jako że do częstochowskiego Klubu Inteligencji Katolickiej należy spore grono słuchaczy, zapraszano też w grono jeżeli nie członków, to sympatyków stowarzyszenia. Notabene związki KIK-u z „Niedzielą” są bardzo silne. Inicjatorem jego powstania był przed laty redaktor honorowy „Niedzieli” ks. inf. Ireneusz Skubiś, a kapelanem jest obecnie pracujący tu ks. kan. Mariusz Frukacz.
Z kronikarskiego obowiązku trzeba też odnotować, że jubileusz uświetniła swoim występem zaprzyjaźniona z akademią Aleksandra Kowalska z zespołu Impast, która z towarzyszeniem gitary wykonała „Babie lato” i „Zielonym kwiatem”, a zebranym – już pełnoprawnym studentom rozdano „legindeksy” akademii. Mimo odświętnego charakteru lutowego spotkania nie zapomniano o zdobywaniu wiedzy. Tym razem dr Kubicka-Czekaj swe przedłożenie poświeciła w znacznej mierze, z licznymi odniesieniami do wcześniejszych hymnów, do których zaliczyła „Bogurodzicę”, „Gaude Mater Polonia”, „Boże, coś Polskę” i „Rotę”, twórcy hymnu narodowego Józefowi Wybickiemu.

Edyta Hartman
fot. Magdalena Pijewska
 





piątek, 8 stycznia 2016

Spotkanie opłatkowe, 7 stycznia 2016 r.








„Nie byłoby mnie wcale, gdyby Ciebie we mnie nie było…Nie byłoby mnie wcale, gdybym nie zaistniał w Tobie…” wypowiedział te piękne i głębokie w treści słowa św. Augustyna („Wyznanie” ks. I) ksiądz Mariusz Frukacz podczas spotkania Członków Klubu Inteligencji Katolickiej w Częstochowie. Właśnie dlatego, że zaistniał w nas Jezus gromadzimy się, by chwalić Boga, wspólnie przeżywać radość i miłość wzajemną. W tym roku 2016 spotkaliśmy się 7 stycznia w sali parafialnej kościoła św. Jakuba. Prezes Kazimierz Świtalski powitał zaproszonych szanownych księży, rozradowanych Członków Klubu i zaintonował kolędę „Wśród nocnej ciszy…”

Składanie życzeń poprzedziła modlitwa i poświęcenie opłatków przez ks. prał. Stanisława Mendakiewicza, proboszcza parafii św. Jakuba, a potem już tylko łamanie się opłatkiem, serdeczności, życzenia, uśmiechy i przyjazne uściski.







„Niech nasze serca wypełnia świadomość, że jesteśmy w rękach Boga. Życzę wam wszystkim pokoju serca” powiedział ks. Mariusz Frukacz nasz kapelan i wpisał je do Kroniki Klubu. No to „pójdźmy wszyscy do stajenki , do Jezusa i Panienki…witaj Dziecineczko w żłobie, wyznajemy Boga w Tobie…”, „Anioł pasterzom mówił, Chrystus się wam narodził…” W przerywnikach kolędowych ksiądz Mariusz sycił nas –nie opisywanymi nigdzie – wspomnieniami bezpośrednich świątecznych spotkań z Ojcem Św. Janem Pawłem II, w których było dużo humoru i radości.

A echo śpiewanych kolęd wznosiło się ku górze „…gloria, gloria in excelsis Deo…”


Barbara Popiołek

czwartek, 8 stycznia 2015

Opłatek i wspólne kolędowanie



Dzisiaj wieczorem odbył się opłatek i wspólne kolędowanie z abp Wacławem Depo metropolitą częstochowskim.

Foto: Barbara Popiołek

czwartek, 18 grudnia 2014

Boże Narodzenie 2014

Drodzy Państwo !
Przed nami już czwarta niedziela Adwentu. W oczekiwaniu na przyjście Pana jednoczymy się również poprzez wzajemne składanie życzeń. Chciałbym zatem je Państwu przekazać wraz z zaproszeniem na nasze coroczne spotkanie opłatkowe.


Kazimierz Świtalski
prezes częstochowskiego KIK-u

sobota, 4 stycznia 2014

Zjednoczeni przy „Opłatku”




Miłość Narodzonego Jezusa zjednoczyła członków Klubu Inteligencji Katolickiej na „Opłatku”, który miał miejsce 3 stycznia 2014r. w sali katechetycznej parafii św. Jakuba Ap. W Częstochowie.

Mieliśmy tę wyjątkową radość goszczenia i dzielenia się opłatkiem z ks. biskupem Antonim Długoszem, ks. kan. Stanisławem Mendakiewiczem- proboszczem, ks. prał. Józefem Franelakiem- seniorem, ks. kan. Mariuszem Frukaczem -kapelanem Klubu.





Ksiądz biskup w słowie skierowanym do zebranych podkreślił dobroć Boga, który zesłał swojego Syna jako Dziecko i powierzył Je rodzinie Maryi i Józefa. Tym faktem uświęcił nasze człowieczeństwo i rodzinę. Członkom Klubu Inteligencji – jako też pewnej wspólnotowej rodzinie życzył, by nie oddzielali rozumu od wiary ale współdziałanie tychże dwóch członów, było świadectwem ich chrześcijaństwa i przynosiło owoce.



Ksiądz biskup oprócz życzeń słownych zaśpiewał również kolędę: „…przynieście ze sobą Dziecinę, jest miejsce w naszej rodzinie, dla Boga zawsze otwarte drzwi…”





Potem księża, prezes Klubu Kazimierz Świtalski składali życzenia i wszyscy wspólnie dzieliliśmy się opłatkiem i serdecznym słowem. Oczywiście nie zabrakło kolęd śpiewanych z akompaniamentem Ewy Świtalskiej, przy stołach, zapalonych płomykach świec i herbatce. Przemiła atmosfera braterstwa, aura dobrych życzeń i błogosławieństwo biskupa pozostało z nami, umocniło i zjednoczyło wspólnotę Klubu Inteligencji Katolickiej w Częstochowie.


Barbara Popiołek  

Oraz zdjęcie autorstwa Gabrieli Żyły