Łączna liczba wyświetleń

piątek, 17 lutego 2017

Ojcowie Kościoła i pisarze starożytności chrześcijańskiej: Św. Chromacjusz z Akwilei


[Św. Chromacjusz naucza w Bazylice w Akwilei, Obraz w katedrze w Udine, dzieło Pier Antonio Novelli, fot. YukioSanjo, Wikimedia Commons]


„Ojcowie Kościoła i pisarze starożytności chrześcijańskiej” - to tematyka spotkań formacyjnych w częstochowskim Klubie Inteligencji Katolickiej, które odbywają się w każdą trzecią środę miesiąca w kaplicy domu parafialnego przy parafii św. Jakuba Apostoła w Częstochowie. Każde spotkanie rozpoczyna się Mszą św. o godz. 18.00



Cykl wykładów głosi ks. Mariusz Frukacz, redaktor tygodnika katolickiego „Niedziela” i kapelan KIK-u częstochowskiego. Prelegent, obok biogramów Ojców Kościoła przybliża także ich myśl teologiczną. Konferencje oparte są m. in. na katechezach papieża Benedykta XVI.

[fot. santiebeati.it]





Kolejne spotkanie, które odbyło się 15 lutego dotyczyło św. Chromacjusza z Akwilei

KATECHEZA BENEDYKTA XVI

Msza św. - 18 stycznia

Kolejne spotkanie 18 stycznia odbyło się w dolnej kaplicy kościoła św. Jakuba ap.w Częstochowie. Mszy św. przewodniczył ks. Mariusz Frukacz, który z racji imienin dziękował za dar życia i powołania.




[ św. Mariusz, fot za santiebeati.it]


Ojcowie Kościoła i pisarze starożytności chrześcijańskiej: św. Efrem Syryjczyk (spotkanie 21 grudnia 2016)

[ fot. Wikimedia Commons]


„Ojcowie Kościoła i pisarze starożytności chrześcijańskiej” - to tematyka spotkań formacyjnych w częstochowskim Klubie Inteligencji Katolickiej, które odbywają się w każdą trzecią środę miesiąca w kaplicy domu parafialnego przy parafii św. Jakuba Apostoła w Częstochowie. Każde spotkanie rozpoczyna się Mszą św. o godz. 18.00



Cykl wykładów głosi ks. Mariusz Frukacz, redaktor tygodnika katolickiego „Niedziela” i kapelan KIK-u częstochowskiego. Prelegent, obok biogramów Ojców Kościoła przybliża także ich myśl teologiczną. Konferencje oparte są m. in. na katechezach papieża Benedykta XVI.

Kolejne spotkanie, które odbyło się 21 grudnia 2016 r. dotyczyło św. Efrema Syryjczyka.

KATECHEZA BENEDYKTA XVI

Odbyło się....





Stefan Żeromski – człowiek i Stefan Żeromski – twórca.


12 grudnia 2016 roku członkowie Klubu Inteligencji Katolickiej mieli szansę wysłuchania ostatniego w bieżącym roku wykładu w ramach działalności Nieoficjalnej Akademii Miłośników Polskiej Kultury im. Zapomnianych Polaków. Wykład poświęcony był życiu i twórczości Stefana Żeromskiego a wygłosiła go niezmordowana miłośniczka literatury polskiej pani dr Barbara Kubicka-Czekaj.
Aby dobrze poznać i zrozumieć utwór literacki – trzeba znać biografię autora. Realizm twórczości literackiej Żeromskiego opiera się na doświadczeniach i przeżyciach zarówno jego znajomych i przyjaciół jak i jego samego.


Stefan Żeromski urodził się  14 października 1864 w zubożałej rodzinie szlacheckiej herbu Jelita.
Wychował się w skromnym dworku w Ciekotach w Górach Świętokrzyskich. Matka Józefa z d. Katerlanka, wątłego zdrowia osierociła Stefana w 9 roku życia. Kilka lat po niej zmarł ojciec.
Rozpoczętą edukację w Psarach kontynuował w gimnazjum kieleckim. Proces rusyfikacji polskiej młodzieży i umacniania się patriotyzmu w młodym pisarzu opisuje w powieści „Syzyfowe prace”, gdzie pierwowzorem głównego bohatera Marcina Borowicza jest właśnie autor. Kontakt z dobrymi profesorami języka polskiego oraz historii Polski (np. Antonim Bemem) odciska trwałe ślady w świadomości młodego pisarza. Już wtedy zaczynał pisać wiersze i krótkie utwory prozą. Pod życzliwym kierunkiem profesorów pochłania literaturę polską, która kształtuje niezwykle wrażliwą i patriotyczną duszę. Głęboko przeżywa losy bohaterów Kraszewskiego, identyfikuje się z nimi. „On mnie zrobił tym, kim jestem. Prawdziwym Polakiem.” Tak napisał o wpływie twórczości Józefa Ignacego Kraszewskiego na swoje życie.
Po śmierci rodziców żyje w prawdziwej biedzie. Znienawidzony profesor matematyki, który „specjalizował się” w bezdusznej rusyfikacji młodzieży tak obrzydził Stefanowi matematykę, że nie zdał jej na maturze.
Rozpoczął studia na wydziale weterynarii w Warszawie lecz z braku środków finansowych studiów nie skończył. Mimo zainteresowań medycyną zmuszony był pracować jako guwerner w średnio zamożnych rodzinach szlacheckich. Wciąż dużo czytał. Zaczął publikować krótkie opowiadania (od 1889 r.) w „Tygodniku Powszechnym”, „Głosie” i  „Nowej Reformie”.
W 1892 roku ożenił się z wdową Oktawią Rodkiewiczową z Radziłłowiczów.
Miał z nią syna Adasia ( imię na cześć Adama Mickiewicza), który zmarł w lipcu 1918 roku w wieku 19 lat, na trzy miesiące przed odzyskaniem przez Polskę niepodległości. Ból i przemyślenia po tej traumie umieścił w utworze „Początek świata pracy”.
Po ślubie z Oktawią wyjeżdża do Rapperswil, gdzie pracuje w Bibliotece Polskiej. Tam nadal pochłania ogromne ilości literatury europejskiej, poznaje bogatą dokumentację z okresu powstania listopadowego i styczniowego.
Po powrocie do Kielc potem do Nałęczowa prowadzi działalność kulturalną i pisze.
W 1909 roku wyjeżdża do Paryża, gdzie mieszka 3 lata. W 1910 roku podpisuje się pod listem wnioskującym o pochowanie Juliusza Słowackiego na Wawelu. Po powrocie do kraju zamieszkuje w Zakopanem. Jest inicjatorem nazwania znanego wodospadu tatrzańskiego Wodogrzmotami Mickiewicza. Tam organizuje Rzeczpospolitą Zakopiańską, której zostaje prezydentem. Działa społecznie na rzecz niepodległego państwa.
W 1913 przechodzi na kalwinizm i żeni się z Anną Zawadzką, z którą ma córkę Monikę.
Po wybuchu I wojny światowej usiłuje wstąpić do legionów, lecz bezskutecznie. Po odzyskaniu przez Polskę niepodległości mieszka w Warszawie i pracuje w bibliotece Zamojskich.
W 1924 roku otrzymuje od prezydenta Rzeczypospolitej Stanisława Wojciechowskiego trzypokojowe mieszkanie na Zamku Królewskim w Warszawie.
W 1925 umiera na serce.
Jego życie cechuje nieustanna walka z biedą i chęć bycia kimś wartościowym.
Cennym dokumentem zarówno przebiegu jego życia jak i historii naszego narodu są dzienniki spisane w 4 tomach.
W swej twórczości ukazuje sytuacje tragiczne. Jedna z jego dewiz mówiła: „Trzeba rozdrapywać rany by się nie zabliźniły blizną podłości”. Uważa, że nieszczęścia trzeba niszczyć jak ospę.
Jest kontynuatorem idei Adama Mickiewicza „Kochajmy się” oraz Bolesława Prusa, by wspólną pracą budować szczęście wszystkich Polaków.
Jego utwory literackie ukazują zacofanie i biedę Polaków spowodowanych polityką zaborcy.
Wizją szklanych domów zachęca do budowy nowej, wolnej Polski. „Chce ją dźwignąć, uszczęśliwić, chce Nią cały świat zadziwić”.
Czy dzieła Stefana Żeromskiego straciły dziś na aktualności? Czy przypadkiem nie jest on już zapomnianym Polakiem? Czyż jego dramaty nie powinny powrócić na deski polskich teatrów.
Czy idea szklanych domów, budowy nowoczesnej, sprawiedliwej Polski już się przeżyła? Wykład pani profesor zachęcił zebranych do czytania dzieł Żeromskiego a także do powrotu do pierwszej pracy poświęconej życiu i twórczości Stefana Żeromskiego pt. „Serce nienasycone” Stanisława Adamczewskiego.

Zanotowała
Gabriela Żyła
fot. Helena Gałkowska i Gabriela Żyła


"Opłatek"



9 stycznia 2017r.  w domu parafialnym przy kościele pw. św. Jakuba w Częstochowie odbyło się Spotkanie "Opłatkowe" członków KIK-u  z udziałem ks. bp Antoniego Długosza i ks. kan Mariusza Frukacza, naszego kapelana. Wysłuchaliśmy życzliwe słowa duszpasterskie  ks. biskupa oraz księdza kapelana i dzieliliśmy się wszyscy opłatkiem  składając sobie najserdeczniejsze życzenia. Kolędowanie przy świątecznych stołach wzniecało radość, ciepłą i miłą atmosferę. Na zakończenie spotkania ks. bp. Antoni Długosz wręczył osobiście każdemu uczestnikowi płytę z nagraniami śpiewanych tang, której jest wykonawcą ks. biskup.
Oto życzenia wpisane do Kroniki Klubu przez naszych duchownych:
"Niech Boża Dziecina obdarza swym błogosławieństwem i czerstwym zdrowiem. Życzę by tegoroczni Patronowie: brat Albert i ojciec Honorat wspierali w posługiwaniu ludzi samotnych oraz poszukujących sensu życia"      ks. bp. Antoni Długosz

"Idźcie i głoście". Niech Boża Dziecina wspiera w dziele ewangelizacji każdego dnia. Życzę członkom częstochowskiego KIK-u mocnej wiary, nadziei i miłości. Niech także św. Benedykt, patron KIK-u strzeże wiary w sercach Waszych"      Z modlitwą    ks. Mariusz Frukacz (kapelan)

Tekst i zdjęcia:  Barbara Popiołek 




Artyści wobec powstań



Pięknie przystrojony stół z świątecznymi akcentami, płonącymi świecami, biały opłatek, słodkości – wszystko to czekało sympatyków i członków Nieoficjalnej Akademii Miłośników Polskiej Kultury im. Zapomnianych Polaków 11 stycznia. O tę wyjątkową świąteczno-noworoczną aurę zadbała wraz z kursantami Barbara Popiołek, dobry duch akademii i nieoceniona moderator tych spotkań. Klimat spotkania wymusił też niejako wspomnienia na temat Bożego Narodzenia wczoraj i dziś zebranych, nie brakowało wzruszeń, śmiechu i osobistych refleksji, a nawet wspólnego śpiewania kolęd (specjalnie na te okoliczność p. Barbara przyniosła śpiewniki) i recytacji wierszy związanych z świątecznym czasem, m.in. autorstwa ks. Jana Twardowskiego. Ale oczywiście na tym się nie skończyło, choć ten rodzinno-przyjacielski charakter jest bardzo ważny. „Studenci” nieoficjalnej akademii spotykają się raz w miesiącu przy księgarni „Niedzieli”, by poszerzać swoje horyzonty i się dokształcać. Wszak na wiedzę nigdy nie jest za późno.

Temat spotkania, jako że w styczniu przypada rocznica powstania styczniowego, nasuwał się niejako sam. Dr Barbara Kubicka-Czekaj podjęła się szerokiego tematu: „Artyści wobec powstań”, a wykład koncentrował się zasadniczo wokół trzech narodowych zrywów: kościuszkowskiego, listopadowego i styczniowego, z naciskiem na ten ostatni. Była mowa o ludziach kultury, malarzach, muzykach i pisarzach, istniejących w powszechnej świadomości, jak choćby Artur Grottger, Adam Chmielowski – św. Brat Albert, Maria Konopnicka czy Eliza Orzeszkowa – spectrum naukowych poszukiwań i dywagacji Pani Profesor było, jak zwykle, ogromne. W nazwie akademii kluczową rolę pełnią dwa słowa: „zapomniani Polacy”, stąd na kursantach spoczywa niejako obowiązek o nich się dowiadywać i dzielić się dalej zdobytą w ten sposób wiedzą. Ludomir Benedyktowicz i ks. Stanisław Iszora to dwa nazwiska, które warto wymienić w tym kontekście. Benedyktowicz, który w powstaniu styczniowym stracił obie dłonie, na przekór kalectwu postanowił poświęcić się malarstwu i ukończył – jak większość malarzy tego czasu – Akademię Sztuk Pięknych w Monachium. Swoje prace malował pędzlem przytwierdzonym do metalowej obrączki. Zakładano ją na przedramię jego prawej ręki i wsuwano za nią pędzel, piórko czy węgiel, którymi w swej twórczości bardzo lubił się posługiwać. Ks. Iszora to pierwsza ofiara terroru Michaiła Murawjowa, który zyskał przezwisko „Wieszatiel”. Jako nowo mianowany po wybuchu powstania styczniowego gubernator Kraju Północno-Zachodniego, czyli Litwy, zastosował wobec powstańców dotkliwe represje. Ks. Iszorę na polecenie Murawjowa rozstrzelano 3 czerwca 1863 r. za to, że z ambony odczytał manifest Rządu Narodowego, zachęcający do udziału w powstaniu.

Edyta Hartman
fot. Magdalena Pijewska

Źródło: Portal Niedzieli 

Razem możemy więcej




[Mały jubileusz – pierwszy w murach „Niedzieli” 6 lutego świętowali studenci Nieoficjalnej Akademii Miłośników Kultury Polskiej im. Zapomnianych Polaków]

Mały jubileusz – pierwszy w murach „Niedzieli” 6 lutego świętowali studenci Nieoficjalnej Akademii Miłośników Kultury Polskiej im. Zapomnianych Polaków. To już rok, gdy po raz pierwszy zebrali się w tym miejscu. Nie mogło więc odbyć się bez pewnej retrospekcji i stosownych w takim czasie podsumowań. Przypomniano więc, jak doszło do idei spotkań – początkowo miały one charakter nieregularny i odbywały się w różnych miejscach, również na Jurze. Dopiero zakotwiczenie przy księgarni „Niedzieli” pozwoliło, by odbywały się one systematycznie raz na miesiąc. Były więc i podziękowania dla: dr Barbary Kubickiej-Czekaj, mianowanej „rektorem” akademii, która tak chętnie dzieli się swą jakże szeroką wiedzą na temat literatury i kultury, urzeka osobowością, zawstydza świetną dykcją, uczy pięknej, dziś już trochę zapomnianej polszczyzny; Barbary Popiołek – „prorektor ds. organizacyjnych”, dobrego ducha przedsięwzięcia, a zarazem moderator spotkań, odznaczającej się niezwykłym urokiem osobistym; Gabrieli Żyły – niezwykle wnikliwej i systematycznej kronikarz tych spotkań. Nie zapomniano o samych studentach, co miesiąc stawiających się na spotkaniach, często z zadaną „pracą domową”, gdy przygotowują krótkie odczyty na zadane wcześniej tematy, a także o gospodyni miejsca – redaktor naczelnej „Niedzieli” Lidii Dudkiewicz, która otworzyła gościnne progi redakcji.

Jako że do częstochowskiego Klubu Inteligencji Katolickiej należy spore grono słuchaczy, zapraszano też w grono jeżeli nie członków, to sympatyków stowarzyszenia. Notabene związki KIK-u z „Niedzielą” są bardzo silne. Inicjatorem jego powstania był przed laty redaktor honorowy „Niedzieli” ks. inf. Ireneusz Skubiś, a kapelanem jest obecnie pracujący tu ks. kan. Mariusz Frukacz.
Z kronikarskiego obowiązku trzeba też odnotować, że jubileusz uświetniła swoim występem zaprzyjaźniona z akademią Aleksandra Kowalska z zespołu Impast, która z towarzyszeniem gitary wykonała „Babie lato” i „Zielonym kwiatem”, a zebranym – już pełnoprawnym studentom rozdano „legindeksy” akademii. Mimo odświętnego charakteru lutowego spotkania nie zapomniano o zdobywaniu wiedzy. Tym razem dr Kubicka-Czekaj swe przedłożenie poświeciła w znacznej mierze, z licznymi odniesieniami do wcześniejszych hymnów, do których zaliczyła „Bogurodzicę”, „Gaude Mater Polonia”, „Boże, coś Polskę” i „Rotę”, twórcy hymnu narodowego Józefowi Wybickiemu.

Edyta Hartman
fot. Magdalena Pijewska