Łączna liczba wyświetleń

wtorek, 28 marca 2017

Dziennik z dni odchodzenia Jana Pawła II do Domu Ojca


[fot. Grzegorz Gałązka, za niedziela.pl]

Dwanaście lat temu, odszedł do Domu Ojca Jan Paweł II. W tamtym czasie byłem na studiach w Rzymie. To był czas łaski. Z tego okresu pozostały moje zapiski, które dzisiaj także dla mnie są szczególną pamiątką.

16 stycznia 2005 r. (Rzym, niedziela)
Byłem z mieszkańcami Papieskiego Kościelnego Instytutu Polskiego na audiencji u Ojca Świętego Jana Pawła II. Cudowne spotkanie z racji Bożego Narodzenia. Ojciec Święty był już bardzo cierpiący. Śpiewał z nami kolędy. To było niezwykłe. Na koniec otrzymaliśmy różańce. Ojciec Święty udzielił nam błogosławieństwa.

2 lutego 2005 r. (Rzym, środa)
Jestem dzisiaj sercem i modlitwą z Ojcem Świętym, który przebywa w poliklinice Gemelli.
3 lutego 2005. (Rzym, czwartek)
Ojciec Święty nadal przebywa w poliklinice Gemelli. Jestem myślą, modlitwą i sercem z chorym i cierpiącym Ojcem Świętym.
10 lutego 2005 r. (Rzym, czwartek)
Ojciec Święty powrócił z Gemelli do Watykanu.
13 lutego 2005 r. (Rzym, niedziela)
Byłem na Palcu św. Piotra na modlitwie „Angelus”. Abp Stanisław Dziwisz, osobisty sekretarz Jana Pawła II odczytał pozdrowienia Ojca Świętego do pielgrzymów z Polski. Pomyślałem, że Ojciec Święty bardzo cierpi.
19 lutego 2005 r. (Rzym, sobota)
Dzisiaj postanowiłem sobie, że nabożeństwo „Dwudziestu sobót” z Pompei ofiaruję w intencji Ojca Świętego i jego zdrowia.
20 lutego 2005 r. (Rzym, niedziela)
Byłem na Palcu św. Piotra na modlitwie „Angelus”. Ojciec Święty bardzo cierpiącym głosem odczytał swoje rozważanie osobiście.
23 lutego 2005 r. (Rzym, środa)
Dzisiaj ukazała się nowa książka Ojca Świętego „Pamięć i tożsamość”.
24 lutego 2005 r. (Rzym, czwartek)
Ojciec Święty ponownie w poliklinice Gemelli. Będzie miał zabieg tracheotomii. W Papieskim Polskim Instytucie Kościelnym rozpoczęła się modlitwa w intencji chorego Ojca Świętego.
27 lutego 2005 r. (Rzym, niedziela)
Z powodu pobytu w poliklinice Gemelli Ojciec Święty nie przewodniczył modlitwie „Angelus”. Jan Paweł II zrobił jednak nieoczekiwaną niespodziankę. Ukazał się w oknie polikliniki i w milczeniu udzielił Błogosławieństwa Apostolskiego.
13 marca 2005 r. (Rym, niedziela)
Dzisiaj z kilkoma kapłanami z Instytutu Polskiego byłem przed polikliniką Gemelli na „Angelus”. Wielkie duchowe przeżycie. Dane mi było znowu ujrzeć Ojca Świętego, który pojawił się w oknie polikliniki. Jego błogosławieństwo to ogromna łaska. To była niezwykła audiencja w „trzecim Watykanie”. Przed polikliniką byli mieszkańcy Wadowic. Jedyne słowa jakie Ojciec Święty wypowiedział po polsku brzmiały: „Witam Wadowice”.
Wieczorem Ojciec Święty powrócił z polikliniki Gemelli do Pałacu Apostolskiego.
27 marca 2005 r. (Rzym, niedziela)
Milczące „Urbi et Orbi” Ojca Świętego. Jan Paweł II nie mógł przemówić. Bardzo cierpi.
28 marca 2005 r. (Rzym, wtorek)
Rano w naszym Instytucie Msza św. na rozpoczęcie pielgrzymki do Ziemi Świętej. Pielgrzymce naszej będzie przewodniczył ks. prof. Waldemar Chrostowski, wybitny i znany biblista. Udajemy się do Egiptu, Izraela i Palestyny. Wyruszamy po śladach Jezusa, Mojżesza, św. Piotra. Pięć lat temu swoją pielgrzymkę do Ziemi Zbawiciela odbył Ojciec Święty. Przypomniałem sobie, że na początku pontyfikatu Jan Paweł II został nazwany „nowy Mojżesz”.
Jadąc na lotnisko Fiumicino przejeżdżamy w pobliżu Placu św. Piotra, by spojrzeć na Pałac Apostolski. Moje myśli biegły do Ojca Świętego. To pielgrzymka w intencji Ojca Świętego.
Po kliku godzinach lotu docieramy do Kairu, w Egipcie.
31 marca 2005 r. (Kair, czwartek)
Rano odprawiamy Mszę św. w klasztorze sióstr Elżbietanek. Modlimy się w intencji Ojca Świętego.
1 kwietnia 2005 r. (Kair, piątek)
Z Rzymu docierają smutne wiadomości. Jest bardzo zły stan zdrowia Jana Pawła II. Cały świat trwa w zadumie i modlitwie. Gromadzimy się na Mszy św. w klasztorze sióstr Elżbietanek. Modlimy się w intencji Ojca Świętego.
Po Mszy św. udajemy się w kierunku Synaju. W drodze odmawiamy różaniec za Jana Pawła II. Modlimy się trzecią tajemnicą bolesną. Wieczorem docieramy na nocleg do Morgen Landu. Jesteśmy już pod górą Synaj, górą Mojżesza i Dekalogu. Udajemy się na krótki spoczynek.
Na komórkę otrzymałem smsy z Polski:
„Dziś modlimy się za papieża. O godz. 21 zapalamy świecę w oknie”
„Dzisiaj modlimy się za papieża. Odmawiamy jedną tajemnicę różańca. Tworzymy łańcuch modlitwy.”
2 kwietnia 2005 r. (Synaj, sobota)
Pobudka o 1. 30. Już ok. 2 w nocy wyruszamy na Synaj, na górę Mojżesza. To ponad 900 metrów wspinaczki w intencji Jana Pawła II. W drodze odmawiam różaniec.
Ok. 5. 30 rano docieramy na szczyt Synaju. Cudowny wschód słońca i modlitwa poranna w intencji Ojca Świętego.
W drodze powrotnej z Synaju zatrzymujemy się w klasztorze św. Katarzyny. W tym miejscu pięć lat temu Jan Paweł II przewodniczył nabożeństwu. Smutne jest to, że w klasztorze nie ma żadnego znaku upamiętniającego to wydarzenie.
Godz. 21. 37 w Rzymie zmarł Ojciec Święty. Już nasza pielgrzymka nie będzie taka jak od pierwszego dnia.
Na komórkę otrzymałem sms z Polski:
„Wczoraj byliśmy na Jasnej Górze, na Apelu Jasnogórskim. Gdy skończyła się modlitwa ogłoszono, że Ojciec Święty zmarł”.
3 kwietnia 2005 r. (Synaj, niedziela)
Po porannej Mszy św. wyruszamy w kierunku Izraela. W autokarze różaniec i koronka do Bożego Miłosierdzia na zmarłego Ojca Świętego.
Sms z Polski:
„Ogromna rozpacz zagościła w naszych sercach”.
4 kwietnia 2005 r. (Jerozolima, Betlejem, poniedziałek)
Odprawiamy Mszę św. w Bazylice Agonii, w Getsemani. Po raz pierwszy odprawiamy Mszę św. bez imienia Jana Pawła II w kanonie Mszy św.
Docieramy do Betlejem. Odmawiamy modlitwę „Regina Coeli” w intencji zmarłego Jana Pawła II. Na ulicach Betlejem są plakaty przypominające wizytę Jana Pawła II w Palestynie.
W Grocie Narodzenia odmawiamy jedną tajemnice różańca za Jana Pawła II. Po południu wracamy do Jerozolimy na Via Crucis, którą odprawiamy w intencji Jana Pawła II. Duże przeżycie to modlitwa w Grobie Pana Jezusa i na Kalwarii. Towarzyszy mi myśl, że pięć lat temu modlił się tutaj Jana Paweł II.
5 kwietnia 2005 r. (Jerozolima, wtorek)
Odprawiamy Msz ę św. w Bazylice Grobu Pańskiego. W kaplicy przy Grobie Bożym jest ustawiony portret Jana Pawła II. Po Mszy św. polski franciszkanin opowiedział nam, że świat Żydów i muzułmanie życzliwie przyjmowali pontyfikat Jana Pawła II.
7 kwietnia 2005 r. (Tyberiada, czwartek)
Jesteśmy nad Jeziorem Galilejskim.
8 kwietnia 2005 r. (Tyberiada, piątek)
Dzień pogrzebu Ojca Świętego. W hotelu „Eden” oglądamy pogrzeb w TV. Wspaniała homilia kard. Józefa Ratzingera. Wierni wznoszą okrzyki na Placu św. Piotra: „Santo subito”. Wierni chcą, żeby Jan Paweł II został ogłoszony świętym. Ściska mnie w gardle wzruszenie. W oczach pojawiają się łzy.
W momencie kiedy po Mszy św. pogrzebowej wnoszona jest trumna do Bazyliki św. Piotra podjęliśmy decyzję, aby udać się nad Jezioro Galilejskie, do kościoła Prymatu Piotra.
Po dotarciu na miejsce jesteśmy jedyną grupą z Polski nad Jeziorem Galilejskim. Jesteśmy na modlitwie w kościele Prymatu Piotra i dziękujemy Bogu za pontyfikat Jana Pawła II. Pomyślałem, że oczami oglądamy Jezioro Galilejskie, a sercem widzimy ciało Jana Pawła II składane do grobu w Grotach Watykańskich. Z połączenia tych dwóch znaków widzi się cały sens tego wszystkiego co się teraz dzieje.
9 kwietnia 2005 r. (Rzym, sobota)
Powróciliśmy rano z Ziemi Świętej. Rzym jest inny. Rzym bez Jana Pawła II.
10 kwietnia 2005 r. (Rzym, niedziela)
Dziś przeczytałem i rozważyłem „Testament Jana Pawła II”. W południe w swoim pokoju w Instytucie odmówiłem w milczeniu modlitwę „Regina Coeli”. W kaplicy w naszym Instytucie ustawiony został portret Jana Pawła II.
11 kwietnia 2005 r. (Rzym, poniedziałek)
Postanowiłem od dzisiaj codziennie na różańcu modlić się o beatyfikację Jana Pawła II. Po południu byłem w bazylice św. Piotra na Mszy św. za zmarłego Jana Pawła II (tzw. novendiali).
19 kwietnia 2005 r. (Rzym, wtorek)
Rano w Balice św. Piotra, w Grotach Watykańskich, w kaplicy Matki Bożej Częstochowskiej odprawiłem Mszę św. Po Mszy św. pomodliłem się przy grobie Jana Pawła II.
Po południu byłem na Palcu św. Piotra. Świat usłyszał „Habemus papam”. Wybrano Benedykta XVI.

Ks. Mariusz Frukacz

Źródło: Portal Niedzieli

czwartek, 16 marca 2017

Spotkanie nt. Europa Christi



Spotkanie, które odbyło się w środę, 15 marca  rozpoczęło się Mszą św. o godz. 18.00. Po Mszy św. ks. Mariusz Frukacz, redaktor tygodnika katolickiego „Niedziela” i kapelan KIK-u częstochowskiego wygłosił referat nt. Ruchu "Europa Christi".

Jak powstał Ruch "Europa Christi"

Idea Ruchu "Europa Christi"

Nasz udział w pielgrzymce i sympozjum “Zjednoczona Europa – pomysł wierzących polityków, kandydatów na ołtarze”.






Dnia 14 marca 2017 odbyło się na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie sympozjum, które było kontynuacja pielgrzymki rozpoczętej wcześniej na Jasnej Górze poświęconej beatyfikacji sług bożych: współzałożycieli Zjednoczonej Europy Alcide de Gasperiego i Roberta Schumana.
Grupa członków częstochowskiego Klubu Inteligencji Katolickiej dzięki zaproszeniu ks. inf. Ireneusza Skubisia miała możliwość udziału w tym bardzo ważnym wydarzeniu.

[fot. Krzysztof Tadej]

W okresie organizowania Wspólnoty Europejskiej Robert Schuman (ówczesny premier i minister spraw zagranicznych Francji) powiedział, że „Europejska demokracja albo będzie chrześcijańska , albo nie będzie jej wcale”. Dziś widzimy, że odcięcie się Unii Europejskiej od korzeni chrześcijańskiej spowodowało, że zaczęła się sypać.

Od dwóch tysięcy lat tożsamością Europy jest chrześcijaństwo. Jeśli podejmiemy trud reformy Unii to tylko przez powrót do korzeni. Wagę inicjatywy Ruchu „Europa Christi” zainicjowanej przez naszego dawnego kapelana docenili najważniejsi politycy i uczeni w Polsce a także za granicą. Dowodem tego były nie tylko listy przesłane na ręce ks. inf. Skubisia m.in. od Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej dr Andrzeja Dudy, od Prezesa PiS dr Jarosława Kaczyńskiego, od innych przedstawicieli nauki, rektorów uczelni, ministrów obecnego rządu i  ambasadorów państw europejskich. Obecni byli ministrowie, m.in. Krzysztof Szczerski, Jan Szyszko, posłowie, ambasadorzy Niemiec i Chorwacji, przedstawiciele nauki i kultury.
           
Gospodarz sympozjum ks. prof. dr hab. Stanisław Dziekoński, rektor UKSW przywitał obecnych a wprowadzenie wygłosił inicjator całego przedsięwzięcia ks. inf. Ireneusz Skubiś. Wskazał jednocześnie na stojącą  na scenie auli replikę figurki  Matki Bożej Patronki Europy, która od 700 lat obiera honory od wszystkich okrętów przepływających przez Cieśninę Gibraltar. Król Ferdynand IV po pokonaniu muzułmanów, którzy przez 600 lat plądrowali Europę ogłosił Matkę Bożą Patronką Europy. Mieszkańcy Gibraltaru do dzisiaj w Litanii Loretańskiej dodają: Królowo Europy módl się za nami!
 Ks. prof. dr hab. Wojciech Góralski wygłosił referat „Świętość polityka – czy możliwa do zweryfikowania w procesie kanonicznym”, w którym nakreślił prawne i praktyczne aspekty procesu beatyfikacji obu kandydatów na ołtarze Alcide de Gasperi i Roberta Schumana. Maria Romana de Gasperi przedstawiła świadectwo świętości swego ojca – z uwagi na stan swojego zdrowia – jedynie za pośrednictwem kamery. Ojciec Bernard Ardura, norbertanin w wykładzie pt. „Robert Schuman – chrześcijanin w służbie wspólnego dobra” przybliżył postać tego polityka, o którym jego przyjaciel Henri Eschbach mówił „święty w garniturze”. Następnie prof. dr hab. Zbigniew Krysiak, prezes Instytutu Myśli Schumana zarysował cele i formy działalności grup Schumana w Polsce.Prof. Rocco Buttiglione wygłosił po polsku wykład „Alcide de Gasperi i Europa”.

 
          
Po podsumowaniu sympozjum przez ks. inf. Ireneusza Skubisia Lidia Dutkiewicz red. nacz. „Niedzieli” odczytała jego list skierowany do Ojca Świętego Franciszka informującego go o Ruchu „Europa Christi” oraz zawierającego prośbę o wsparcie duchowe w dziele przywrócenia Chrystusa zatracającej się Europie.
Mariusz Książek (pracownik „Niedzieli) odczytał list założyciela Ruchu „Europa Christi” skierowany do wszystkich europejskich chrześcijan  z propozycją podjęcia trudu powrotu do korzeni. List zawiera zapowiedź wydawania periodyku pt „Europa Christi” z podtytułem: „Laudatur Jesus Christus” w językach narodowych poszczególnych edycji.

 
[Fot. Barbara Popiołek]


 [Fot. Barbara Popiołek]


 [Fot. Barbara Popiołek]

„Policzmy się Europejscy Chrześcijanie!” to hasło skierowane przez ks. inf. Ireneusza Skubisia do wszystkich chrześcijan w Europie podejmujemy także i my – słuchacze Nieoficjalnej Akademii Miłośników Kultury Polskiej im. Zapomnianych Polaków.

Zanotowała
Gabriela Żyła
/rzecznik prasowy akademii/

poniedziałek, 13 marca 2017

Niezwykłe Polki





Taki tytuł nadała pani dr Barbara Kubicka-Czekaj swemu wykładowi, który odbył się 6 marca 2017 z udziałem członków KIK-u w ramach działalności naszej Nieoficjalnej Akademii Miłośników Kultury Polskiej im. Zapomnianych Polaków Spośród wielu zasłużonych i niezwykłych Polek pani profesor wybrała na nasze marcowe spotkanie trzy kobiety, które wpisują się doskonale w imię naszej Akademii, są bowiem nieco zapomniane.

Pierwszą postacią przywróconą naszej pamięci jest córka Mieszka I i Dobrawy Świętosława. Nie jest pewna data jej urodzin. Między rokiem 960 a 984 ojciec wydał ją za mąż za Eryka Zwycięskiego króla Szwecji. Dla młodej kobiety było to niezwykłe wyzwanie gdyż musiała przystosować się do nowych obyczajów, języka itd. Małżeństwo to miało ułatwić Mieszkowi I umocnienie swej pozycji na Pomorzu Zachodnim. Z małżeństwa tego Sygryda (tak ją nazwano z powodu trudności w wymawianiu jej imienia) powiła Olafa Skotkonunga – późniejszego króla Szwecji oraz Holmfryda Eriksdottera. Sygryda owdowiała, gdy syn Olaf sprawował pełnię władzy ok. 995 r. Rok później poślubiła Swena Widłobrodego króla Danii by utrwalić zawarcie sojuszu szwedzko-duńskiego przeciw Norwegii. Małżeństwo to zaowocowało co najmniej pięciorgiem dzieci, z których dwoje  zostało kolejno królami Danii: Harald II Swenson oraz Kanut II Wielki.



Jednej z córek nadała imię Świętosława. W 1002 roku Swen wypędził żonę, która schroniła się u swego brata Bolesława Chrobrego. Po śmierci jej małżonka obaj synowie Kanut i Harald przybyli do Polski by prosić swą matkę o powrót do Danii. Jako że syn Kanut podbił Anglię stała się również królową Anglii. Okoliczności jej śmierci nie są znane. Jedna z teorii mówi, że zmarła w Gnieźnie i tu została pochowana. Należy w tym miejscu dodać, że książę Filip (mąż Elżbiety II) powiedział w czasie swej wizyty w Polsce, że w jego żyłach płynie polska krew. Wynika to z faktu, że nasza księżniczka piastowska Świętosława była królową Anglii.

Druga niezwykła Polka, której życiorys przypomniała nam pani profesor to Nawojka. Była córką burmistrza Dobrzynia lub jak mówią inne źródła rektora szkoły parafialnej. W domu rodzinnym poznała dobrze sztukę pisania i czytania po polsku i po łacinie. W 1414 roku rozpoczęła studia w Akademii Krakowskiej jako Jakub ( lub Andrzej). W owych czasach kobietom nie wolno było studiować na wyższych uczelniach. Po trzech latach studiów tuż przed egzaminami końcowymi została zdemaskowana i postawiona przed sądem biskupim. Tylko dzięki doskonałym świadectwom moralności i nauki  wystawionym przez profesorów uczelni uniknęła spalenia na stosie. Trafiła do klasztoru, gdzie prowadziła szkołę nowicjatu a potem została ksienią klasztoru.

Trzecia niezwykła kobieta przywołana przez panią profesor to Maria Kunitz (lub Cunitia, Kunic, Kunicka). Urodziła się w Świdnicy 29 maja 1610 roku, zmarła w Byczynie 24 sierpnia 1664 r. Jest zasłużoną śląską astronom, autorką pracy Urania Propitia. Dobrze wykształcona, znała grekę, łacinę język francuski, niemiecki, polski, włoski i hebrajski. Pasjonowała się medycyną, matematyką astronomią i historią. Mając 19 lat zaprzyjaźniła się z astronomem i matematykiem Eliaszem Kreczmarem, który za swe zasługi na polu astronomii otrzymał tytuł szlachecki von Loeven (Leonibus). Po śmierci ojca poślubiła Eliasza i na dachu swego domu prowadzili obserwację nieba. Jej niezwykły talent pozwolił jej udoskonalić Tablice rudolfińskie Keplera. W czasie wojny trzydziestoletniej znalazła schronienie u ksieni konwentu cysterek Zofii Łubieńskiej w Łubnicach, gdzie napisała słynne dzieło „Urania Propitia”.

Maria ze swym mężem prowadziła bogatą korespondencję z najsłynniejszymi w owym czasie uczonymi europejskimi (m.in. Janem Heweliuszem). Jej listy przechowywane są obecnie w Bibliotece Narodowej Francji oraz Bibliotheque de l’Observatoire w Paryżu. Na jej cześć jeden z kraterów na Wenus otrzymał imię Cunitz a jedna z planetoid Mariacunictia. Przed domem w Świdnicy, gdzie mieszkała stoi jej pomnik.

Pragnę dodać, że imię Nawojki przyjęła w Krakowie jedna z ulic a także oddany do użytku w latach dwudziestych ubiegłego wieku żeński akademik. W tym modernistycznym akademiku mieszkała przed wojną moja mama, gdy studiowała polonistykę na Uniwersytecie Jagiellońskim.
Pierwszego dnia października 1939 roku przyjechała do Krakowa by dowiedzieć się czy i kiedy rozpoczną się zajęcia na uczelni. Rektorat był zamknięty a na drzwiach wejściowych wisiała kartka informująca, że uniwersytet jest nieczynny. Gdy poszła do swego akademika dowiedziała się, że mieszkają w nim żołnierze niemieccy a jej rzeczy (pościel, książki itp.) znajdują się w magazynie.
Zabrała wszystko i przeniosła do mieszkania swego stryja Kazimierza Witkiewicza przy ulicy Smoleńsk 9. Studia skończyła dopiero po wojnie. Wiatry historii dotykają każdą rodzinę.

Zapisała
Gabriela Żyła

Zdjęcia: Magdalena Pijewska